Dlaczego kot syberyjski?Zanim trafił do nas pierwszy syberak wiele czytałam o kotach o rasach pytałam, przeglądałam strony hodowli... Miał być to kot który będzie niezależny, ale jednocześnie będzie chciał sie tulić. Kot który nie zrobi krzywdy naszemu wtedy 6 msc dziecku. Kot który będzie dla nas namiastka psa...
Tak wybraliśmy syberyjczyka który pod każdym względem zaskoczył nas pozytywnie swoim charakterem. Im więcej czytałam o rasie tym częściej zaczęła kiełkować myśl o hodowli.
Nauka wzorca, genetyki, podstaw hodowlanych to wszystko zaczęło mnie fascynować. Jeszcze nie wiedziałam, że hodowla to nie tylko radość, ale tez trud podejmowania decyzji, podwójna odpowiedzialność za nasze koty.
Jednak dzisiaj wiem, iż kierując sie zasadami, czystym sumieniem oraz wiedza i doświadczeniem jestem w stanie hodować koty zdrowe, szczęśliwe, takie które sprawia wiele radości swoim nowym właścicielom.
Jaki powinien być syberyjczyk?Standardy są różne choć podobne do siebie. Dla mnie idealny Syberak to ten o mocnej zwartej budowie. Pięknym zielonym lekko skośnym okiem. Futrze które komponuje się z natura, prawdziwy kot lasu, dziecko Tundry. Kot który wzbudza respekt, jednocześnie ma w spojrzeniu ufność i miłość.
W naszej hodowli jest obecnie 8 kotów. Jednak nie wszystkie mieszkają z nami. Nasza hodowla jest hodowla domowa. Koty żyją w całym mieszkaniu, nie są izolowane, zamykane. Maja do dyspozycji wszystkie te miejsca które mamy i my :)
Dzięki temu koty i kocięta są ufne, nie boją się odgłosów życia codziennego, zwyczajnie potrzebują człowieka.
Uwielbiam Harleya leżącego na blacie kuchennym, Hanie patrząca na wszystko z górnych półek, Daimone chodząca za nami krok w krok jak najwierniejszy pies...
Nie wyobrażam sobie domu bez kota, ani Ja, ani moja rodzina...
Zapraszam do oglądnięcia strony naszej hodowli, która pozwoli przybliżyć tą cudowna rasę.
Rasę kota syberyjskiego-uśmiechniętego kota....
"Moc a zarazem gracja,
delikatność i niezależność,
wspaniałe zdrowie i charakter,
spryt i inteligencja
− to cechy
„uśmiechniętego” kota północy."
"Kot", nr 5, 200